sobota, 11 stycznia 2014

Torba do szpitala, wyprawka dla niemowlaka. What's hot, what's not?

Po pięciu miesiącach po porodzie, postanowiłam zweryfikować co naprawdę przydaje się w szpitalu i przy opiece nad dzieckiem, a co jest zbędne. Poza tym postaram się napisać konkretne produkty i krótko je ocenić.

Co spakować do torby wg szpitala przy ul. Reymonta w Opolu:
dla Matki:
-wygodna nocna bielizna umożliwiająca karmienie piersią (3 sztuki), (faktycznie miałam trzy, jedna do porodu, dwie po porodzie-w jednej z nich spałam, a drugą ubierałam w ciągu dnia :) )
-biustonosz do karmienia piersią (miałam dwa, położna kazała ściągnąć i chodzić "na waleta")
-jasiek przydatny przy karmieniu (nie miałam, nie jestem pewna czy w ogóle by się przydał)
-szlafrok (wzięłam, nie ubrałam ani razu ;) )
-obuwie zmienne oraz klapki pod prysznic (najlepiej wziąć dwa w jednym- szybkoschnące klapki)
-majtki jednorazowe (kupiłam dwie paczki z BabyOno, very sexy, zużyłam chyba 7 sztuk)
-dwie paczki zwykłych jednorazowych pieluch np. Bella, paczka zwykłych podpasek (również BabyOno, polecam, a pod koniec pobytu faktycznie wystarczą podpaski)
-przybory toaletowe, w tym stosowany dotychczas preparat do higieny intymnej (ja kupiłam w Rossmannie te podróżne przybory toaletowe, łącznie ze szczotką do włosów, szczoteczką do zębów i pastą, tak, żeby mieć to spakowane i przed samym wyjściem do szpitala nie pakować jeszcze kosmetyczki)
-dwa ręczniki (kąpielowy i zwykły) (miałam dwa duże i jeden mały, dodatkowo wzięłam jeszcze ręcznik papierowy, uwierzcie, przydaje się bardziej niż ten zwykły ;) )
-papier toaletowy (duzio, duzio, duzio, Paweł codziennie donosił mi rolkę )
-woda mineralna niegazowana 2 litry (to chyba jasne)
-kubek, sztućce (niekoniecznie ;) ja skorzystałam z gościnności szpitala i używałam szpitalnych sztućców i kubeczka)
-rzeczy, bez których nie wyobraża sobie Pani spędzenia czasu w Szpitalu (czyli w moim przypadku telefon i ładowarka :) )

dla Dziecka:
-szpital zabezpiecza bieliznę noworodkową (duża szafa na korytarzu, w której znajdują się ubranka dla dziecka i pieluszki tetrowe)
-jedna paczka jednorazowych pieluch (to też chyba jasne :) )
Dodatkowo: -chusteczki nawilżane
                     -krem do pupy
                     -ubranka na wyjście ze szpitala 

dla Ojca:
-wygodne ubranie na zmianę (Paweł jak przyszedł, tak był ubrany)
-buty na zmianę (klapki) (na sali porodowej faktycznie miał ubrane klapki)
-aparat fotograficzny, kamera – według uznania. (noł, noł, noł pictures please)


To była ta krótsza część, teraz wyprawka dla dzidziusia.
Lista, z której ja korzystałam:

Ubranka:
-śpioszki - najlepiej z zatrzaskami w kroku (miałam, nie użyłam ani razu)
-kaftaniki lub body z krótkim i długim rękawem (nie rozumiem fenomenu tych kaftaników, nie ubrałam Olkowi ani razu tej części garderoby, bo się podwija. Co innego body, podstawa ubioru :) Latem body z krótkim rękawem i skarpetki, zimą- body z długim rękawem i spodnie. Et Voila, dla mnie koniec listy :) a nie, jeszcze pajacyki )
-pajacyki - najwygodniejsze są rozpinane z przodu na całej długości (yup, yup, yup, kochamy pajacyki, zwłaszcza na noc)
-czapeczki bawełniane - wystarczą dwie (wystarczą)
-skarpetki (ze dwie pary, dopiero później zaczynają się brudzić ;) ) 
-rękawiczki bawełniane - chronią buzię noworodka przed zadrapaniami ostrymi paznokietkami (tzw. łapki-niedrapki, dostałam, nie używałam, wystarczy dziecku paznokcie obciąć)
-sweterek - rozpinany z przodu na guziki lub zatrzaski (jakieś bluzy mieliśmy)
-spodenki (dresy lub półśpiochy to mój faworyt, ogrodniczki wyglądają słodko, ale wydaje mi się, że nie są wygodne dla dziecka)
-kombinezon, ciepła czapka i rękawiczki - rodzaj uzależniony od pory roku, latem całkowicie zbędny (Olo urodził się latem. A co do kombinezonu, to kupiliśmy, na szczęście nie odcięłam metek, bo jak widać zimy ni ma)

Akcesoria:
-łóżeczko (120x60, trzy poziomy regulacji wysokości materacyka, wyjmowane szczebelki i szuflada, w której znajdują się rzeczy, które nie powinny się znajdować w szufladzie łóżeczka dziecięcego)
-materac (gryczano-kokosowy)
-komoda z przewijakiem lub sam przewijak (kupiliśmy komodę z przewijakiem, z przewijaka Młody wyrósł, on ma tendencję do szybkiego wyrastania z rzeczy, mimo to nadal używamy, duża wygoda)
-wózek - polecamy "3 w 1" + wyposażenie (torba podręczna, folia przeciwdeszczowa, moskitiera, śpiwór) (już pisałam, że mamy Mutsy, torba-check, folia-check [używana 1, słownie raz], moskitiera- ni ma, śpiwór jest, ale podobnie jak kombinezon-raczej go nie użyjemy)
-fotelik samochodowy gr. 0 (Maxi Cosi Citi Cerwony)
-nosidełko lub chusta (nosidełko kupiliśmy dopiero tydzień temu, ergonomiczne Tula, za jakiś czas napiszę recenzję)
-elektroniczna niania - przydatna, gdy masz duży dom lub maluszek będzie spał w innym pokoju (śpi w innym pokoju, dzieli nas korytarz, i tak niani nie potrzebuję, mama czuwa, a dziecko nie budzi się w nocy. Jest też aplikacja na telefony z Androidem, wystarczy ją zainstalować, wybrać numer, na który ma dzwonić, ustawić wrażliwość na dźwięk i zostawić w pokoju dziecka. W razie płaczu aplikacja zadzwoni na wskazany numer)
-monitor oddechu - kontroluje oddech dziecka dzięki czujnikom umieszczonym pod materacem. Sygnalizuje alarmem dźwiękowym każdy bezdech, trwający dłużej niż 15 sekund (jeżeli dziecko jest w grupie ryzyka wystąpienia SIDS [klik] to polecam)
-wanienka (koniecznie ta większa, koniecznie ze stelażem)
-fotelik kąpielowy bądź mata antypoślizgowa (wystarczy pieluszka tetrowa na dnie wanienki i silne dłonie taty)
-termometr kąpielowy do wanienki (na początku się przydawał, teraz robimy to "na czuja")
-myjka (czyt. ręka ;) )
-smoczek uspakajający 0+ (smoczki mamy z Aventu, bardzo polecam)
-szczotka do włosów z miękkim włosiem (jeśli się nie mylę, to mamy z Canpolu)
-nożyczki z zaokrąglonymi końcówkami (do rączek używamy nożyczek, do stópek obcinaczek)
-leżaczek (Mamas&papas, recenzja wkrótce) 

Karmienie butelką:
-sterylizator do butelek (lub garnek z wrzącą wodą)
-podgrzewacz do butelek (lub czajnik z przegotowaną ciepłą wodą)
-szczotka do mycia butelek (lub gąbeczka)
-butelki - 3 sztuki po 125ml (na początku używaliśmy antykolkowych z MAMbaby, po 3 miesiącu przeszliśmy na NUKa, ze smoczkami FirstChoice)
-smoczki do butelek
-termoopakowanie do butelek (póki co nie mam. Kupiłam za to termos, do którego w razie dłuższego wyjścia/wyjazdu, wlewam gorącą wodę)

Tekstylia:
-ręcznik z kapturem - 2 sztuki (im większe tym lepsze. I dwie sztuki to chyba jednak za mało, zwłaszcza przy chłopcu ;) )
-podkłady do przewijania - przydatne wszędzie tam, gdzie nie ma przewijaka (do torby od wózka mieliśmy dołączony przenośny przewijak z ceratką)
-pieluchy tetrowe - ich ilość uzależniona jest od funkcji, jaką mają pełnić. Jeśli będziemy ich używać zamiast pampersów, potrzebnych będzie ok. 50 sztuk, jeśli nie - wystarczy 10 (nie używam ich zamiast pampersów ale do tej pory kupiłam już jakieś 20 sztuk)
-pieluchy flanelowe - 10 sztuk (flanelek mamy chyba 7, też bardzo przydatne-latem do przykrywania, zimą do położenia na przewijak czy do wózka)
-rożek (Olo urodził się latem, rożka nie było. Był "otulaczek" ale też nie używany)
-kocyk gruby i cienki (gruby z minky, użyty może 3 razy ale jest śliczny :) cienki z BabyOno, dwustronny)
-kołderka - najlepiej antyalergiczna, nie z pierza! (kołderka jest, antyalergiczna też, nieużywana)
-prześcieradło z gumką - 2 sztuki (albo 4 ;) )
-komplet pościeli - 2 sztuki (nieużywane)

Pielęgnacja:
-pieluchy jednorazowe lub ekologiczne (na początku, chyba jak każdy świeżo upieczony rodzic, używaliśmy Pampersów, teraz używamy pieluszek Dada i są super)
-chusteczki nawilżające (przez pierwszy miesiąc Bambino, ale przeszliśmy na zielone Dady)
-krem przeciw odparzeniom (Linomag)
-waciki i patyczki higieniczne (waciki te duże, patyczki-dzwonki)
-delikatne mydełko lub płyn do kąpieli dla niemowląt (Nivea, wbrew legendom, nie uczula)
-oliwka lub mleczko pielęgnacyjne dla niemowląt (nie oliwkuję Małego, wlewam tylko parę kropel do kąpieli)
-proszek lub płyn do prania dziecięcych ubranek i tekstyliów (prałam w Loveli tylko przez pierwszy miesiąc)
-sterylne gaziki (do oczu?)
-sól fizjologiczna (do noska i oczek)
-termometr - polecamy taki, który szybko mierzy temperaturę - do ucha lub czoła, albo termometr bezdotykowy (mamy zwykły elektroniczny i też zdaje egzamin)
-aspirator frida lub tradycyjna gruszka (tradycyjna gruszka, nie wiem czy robiłam to źle czy jak ale Frida nie radziła sobie z noskiem Ola)
-izotoniczny roztwór wody morskiej - do pielęgnacji nosa (proponuję sobie psiknąć takim izotonicznym roztworem wody morskiej i powiedzieć czy to przyjemne. Używamy soli fizjologicznej)

Uff.. KONIEC. Idę się kąpać. 


Dobranoc :)






15 komentarzy :

  1. skasowało wcześniejsze więc jeszcze raz :)
    jak zaoszczędzić :)
    mycie : Dzidziuś Pollena Ostrzeszów-super cena i super jakość, 7 zł/500ml,
    pranie: Kokosal Neutral,
    dezynfekcja: tabletki Milton,
    sól fizjologiczna,gaziki-wtf?,
    pupa: Sudocream nr 1 ale jest też Pupik-skład ten sam,cena niższa,
    przewijak: miękkie,można wszędzie położyć, cena ok 30 zł

    zbędne, wiem,wiem,każdy uważa inaczej ale jak się dziecko ma pojawić to wydatków masa więc można zaoszczędzić i naprawdę podarować sobie:
    monitor,nianie,fride,termometr jeden i drugi(po co się wiecznie stresować),myjki,rekawiczki,komode do przewijania,rożek,podkłady do przewijania(pielucha starczy),szczotki do myscia butelek,foteliki kąpielowe i wiele innych "bajerów" bez których naprawdę da się wychować dzieck

    OdpowiedzUsuń
  2. tłumacz placzu to mój ulubiony punkt z listy- och not not.:D Lubię sobie przeglądać takie listy bezsensownych rzeczy dla maluchów, to bardzo zabawne czasem.:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lista rzeczy przydatnych jest bardzo dobra, ponieważ można z niej wyselekcjonować NAPRAWDĘ potrzebne rzeczy - często okazuje się, że każda mama wybierze inne rzeczy - poza kilkoma stałymi rzeczami typu MUST HAVE :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brakuje mi tylko kosmetyków dla Malucha i chyba wybiorę te ze strony https://www.lansinoh.pl/ bo widzę, że mają fajny skład i niejedna mam polecała, więc będziemy testować.

    OdpowiedzUsuń
  5. W pierwszej ciąży nie zdecydowałam się na zakup laktatora. Sama wyprawka to spory wydatek, a laktator również swoje kosztuje. Przy drugiej ciąży już się nie wahałam, kupiłam produkt https://www.lansinoh.pl/ i to był dobry wybór.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nasza lista powstała na spotkaniach w szkole rodzenia w 90% z niej mieliśmy rzeczy. Pokrywa się z Twoją, my dodatkowo przygotowaliśmy kocyki, prześcieradła, odrazu łóżeczko, wózki itd. To ważne, aby w tych trudnych dniach na końcu drogi mieć spokój i wszystko kupione.

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka torba do szpitala to powinna być dość pojemna. Jednak wiele rzeczy jest potrzebnych nie tylko dla maleństwa , które ma się pojawić na świecie, ale też dla przyszłej mamy. Zdecydowanie warto na https://allegro.pl/produkt/wielofunkcyjne-podklady-higieniczne-10szt-canpol-430244d0-3a10-428b-a8f0-31acc0d33c59 zamówić takie właśnie podkłady higieniczne. W sumie to one mają uniwersalne zastosowanie, ich główne zadanie to zabezpieczenie przed zabrudzeniem materaca na przykład. Dla kobiety w czasie połogu, do przewijania. Warto takie mieć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pod wielkim wrażeniem. Świetny artykuł.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szykując wyprawkę do szpitala, nie zapomnijcie o ręczniku do kąpieli. To bardzo ważny produkt, który mi wyleciał z głowy.
    https://qbanamama.pl/reczniki-dla-niemowlaka

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny wpis! Na pewno każdemu sie przyda tyle wskazówek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ani się obejrzysz - a już będziesz kupować zabawki dla malucha :) Z pewnością całkiem niedługo przyda Ci się chodzik dla dziecka: https://danex24.pl/36-chodziki . Te i inne akcesoria oraz zabawki możesz zamówić internetowo z dostawą do domu. Myślę, że jest to super wygodna opcja.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobry artykuł, oczywiście są pojedyncze rzeczy, ale lista jest świetna

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja przypuszczałam, że to wyprawka do szpitala będzie największym wyzwaniem, a okazał się tym wyzwaniem wózek. Do tej pory nie wiem, na co postawić, ale chyba numerem jeden na ten moment jest Cavoe Moi XL. Super opcja z systemem grzania, jak termin jest na jesień.

    OdpowiedzUsuń